Oczekiwania klienta vs. możliwości produkcji – rozmowa z Kierownikiem ds. planowania produkcji PPHU Romak
Poniedziałek, godzina 9:15.
Telefon od klienta.
„Czy jest szansa, żeby zamówienie było gotowe już w piątek?”
Z perspektywy klienta pytanie wydaje się proste. Z perspektywy planowania produkcji właśnie zaczyna się mała układanka.
Czy są dostępne materiały? Czy maszyny mają wolne moce? Jak wygląda aktualny harmonogram? Czy można przesunąć inne zlecenia? Ile rzeczywiście potrzeba czasu na realizację zamówienia?
I najważniejsze: czy możemy zrobić to szybciej, nie rezygnując z jakości?
O tym, co dzieje się „po drugiej stronie telefonu”, rozmawiamy z Kierownikiem ds. planowania produkcji w PPHU Romak.
„Na kiedy potrzebujecie zamówienia?”
– Załóżmy, że klient dzwoni w poniedziałek i mówi: „Potrzebuję tego na piątek”. Jaka jest pierwsza reakcja?
– Nie odpowiadamy od razu „tak” albo „nie”. Najpierw sprawdzamy, co możemy zrobić, żeby spełnić oczekiwanie klienta.
Patrzymy na aktualny plan produkcji, dostępność materiałów i zasobów oraz czas potrzebny na wykonanie konkretnego zamówienia. Sprawdzamy też, czy możemy zmienić kolejność zleceń bez negatywnego wpływu na pozostałych klientów.
Dopiero kiedy mamy te informacje, możemy podjąć decyzję.
– Czyli za prostym pytaniem o termin kryje się sporo pracy?
–
